Weekendownik #2 — o zoo, muzyce i inspiracjach!

Dzień dobry! Cieszę się, że jesteś­cie w Week­endown­iku numer dwa 🙂

W tym tygod­niu z Panem Mężem i Zosią zro­bil­iśmy coś strasznie fajnego — wybral­iśmy się do zoo. Radość dziec­ka i nasze wylu­zowanie przyniosło w efek­cie bard­zo przy­jem­ny dzień, i mimo zmęczenia dal­iśmy radę. Ostat­nio mamy dużo zajęć, więc czas dla siebie cen­imy pod­wójnie i staramy się cieszyć codzi­en­ny­mi sprawa­mi. Wybrałam dla Was parę zdjęć. Oczy­wiś­cie uważam, że najlepiej by było, gdy­by te zwierzę­ta żyły na wol­noś­ci w swoich środowiskach, jed­nak chci­ałam Wam pokazać jakie one były sym­pa­ty­czne! Szczegól­nie krokodyl 😉

JOGA

Kto widzi­ał sto­ry na insta­gramie ten wie, że wypełzłam ze swo­jej żółwiej sko­rup­ki i stre­fy kom­for­tu, by z bakłażanową matą i getra­mi za dwie dysz­ki powędrować na zaję­cia z jogi. Wiecie, pier­wsze spotka­nia i bycie “tą nową” jest dla mnie stre­su­jące. Praw­ie spóźniłam się na zaję­cia z powodu braku miejs­ca do parkowa­nia i może ten fakt spraw­ił, że odsunęłam głupie myśli na dal­szy plan i po pros­tu poszłam. Przez miesiąc ćwiczyłam sama w domu z kanałem yt (podlinku­ję w inspirac­jach). Jestem w szoku, bo znałam już trochę pozy­cji, które wykony­wal­iśmy na zaję­ci­ach. Było mi dzię­ki temu dużo łatwiej i czułam się pewniej jako “ta nowa” 😉

MUZYCZNE TĘSKNOTY

Kil­ka dni temu poczułam ogrom­ną muzy­czną tęs­knotę. Po dwudzi­es­tu lat­ach z muzyką detoks “odmuzy­czny” może dać nieźle do myśle­nia. Nasza relac­ja jest dość trud­na, przes­zliśmy przez miłość i nien­aw­iść, i sama nie wiem, gdzie naszą relację dro­gi poprowadzą. Na razie cieszę się tym co mam i uruchami­am dobre wspom­nienia.

Powiem Wam, że nawet przeszło mi przez myśl, aby na blogu także dodać zakład­kę i wpisy związane z muzyką. Śpiew, pra­ca z utworem, dyry­gen­tu­ra, prowadze­nie zajęć grupowych, ksz­tałce­nie słuchu, gra na fortepi­anie, muzykoter­apia — trochę tego jest, a ja mam w tym spore doświad­cze­nie i cią­gle nie wiem jak to ugryźć, by Wam moja wiedza mogła przynieść korzyść. Co o tym myśli­cie?

A żebyś­cie jeszcze lep­iej mogli mnie zrozu­mieć podrzu­cam utwór i prze­cud­ne wyko­nanie, które zawsze otwiera moje serce! Rozpłyń­cie się razem ze mną 🙂

KILKA NOWYCH INSPIRACJI

♥ Na dobry początek poda­ję kanał, z którym prak­tykowałam jogę — mmYO­GA. Robiłam prak­ty­ki dla początku­ją­cych od 1 do 4 i kil­ka innych. Obiecu­ję, że jeśli spróbu­je­cie to przepad­niecie! Pol­u­bi­cie Gosię, jest super!

♥ Witaj Słońce! Czyli moja najnowsza inspirac­ja. Slow life, kon­takt z naturą i ze sobą, joga to zde­cy­dowanie moje ostat­nie hory­zon­ty. Jest mi tam wyjątkowo dobrze, więc pole­cam i Tobie 🙂

♥ Tym tek­stem Kasia mnie rozłożyła na łopat­ki. Aut­en­ty­cz­na, wrażli­wa, uśmiech­nię­ta, szcz­era — to wszys­tko zna­jdziecie w jej wpisie Lista rzeczy, które chcę zro­bić jeszcze przed trzy­dzi­estką. Naprawdę warto<3

♥ Jeśli czeka Was leni­wa niedziela to pole­cam Wam ten wpis. Piękny ogród, rośliny, przestrzeń — bard­zo moje kli­maty. Cały czas wstrzy­mu­ję się przed pisaniem o ogród­kowych sprawach, ale Mar­ta zde­cy­dowanie przekonu­je mnie swoim wpisem, że to wdz­ięczny tem­at.

 

 

  • Stin­ga kocham miłoś­cią abso­lut­ną, ale uwiel­bi­am tę wer­sję Fields of Gold <3 Tak się zas­tanaw­iam… Czy była w jakimś seri­alu? Bo mam wraże­nie, że znam ją z Chirurgów albo czegoś podob­ne­go ;).

    Bard­zo cieszę się, że joga Ci zas­makowała ;). Zawsze pole­cam iść najpierw na zaję­cia, a potem ćwiczyć samodziel­nie, ale super, że u Ciebie sprawdz­iła się odwrotne kole­jność!

    • Sting to leg­en­da, przymierzam się do jego pły­ty winy­lowej 😀 Co do wer­sji Evy to nie kojarzę jej w seri­alu, ale Chirurgów nie oglą­dałam, więc może, może..
      Z jogą popier­am Twój punkt widzenia, dlat­ego jak zła­pałam bak­cy­la to poszłam na zaję­cia live, żeby ktoś sko­ry­gował moje błędy 🙂 Na szczęś­cie nie było ich tak wiele 😉

  • Zaciekaw­iłaś mnie, pisząc o tej trud­nej relacji z muzyką. Przy­bliżyłabyś nieco tem­at? 😀

    • To dłu­ga his­to­ria 😉 Od 20 lat muzy­ka jest w moim życiu i nawarst­wiło się wiele spraw 🙂 Bycie muzykiem to nie tylko śpiewanie, dyry­gowanie, gra na czarno-białych klaw­iszach, ale biznes, pro­moc­ja, pra­wo, psy­cholo­gia… i wiele innych. Chy­ba ten ogrom mnie przytłoczył.

  • Ja się boję zaczy­nać jogę z yt, bez dobrego instruk­to­ra. Jed­nak to ćwiczenia, a przy nich łat­wo sobie zro­bić krzy­wdę.

  • Katarzy­na Żak

    urocze te zwierząt­ka

  • Fajny, relak­su­ją­cy wpis 🙂
    Pomysł zakład­ki o muzyce świet­ny! Ja jestem bard­zo za!

  • Świet­ny wpis! Każde­mu należy się odrobi­na relak­su, więc wiz­ytę w zoo jak najbardziej szanu­ję. Muszę się sam wresz­cie wybrać, bo mówię sobie, że to zro­bię od dobrego roku, a Chor­zowskie Zoo mam pół godziny dro­gi ode mnie. Zaciekaw­iłaś mnie tą wer­sją Fields of Gold. Stin­ga nikt nie pobi­je, ale Eva Cas­sidy brz­mi wręcz bajecznie! Pomysł o zakład­ce muzy­cznej bard­zo dobry. Poz­draw­iam 🙂

  • fot­ki spoko, ale jed­nak zawsze żal mi tych zwierza­ków w klatkach