Tu i teraz w lipcu

Latem, kiedy niebo idzie spać, a zza rogu słychać zaczepne kumkanie żab, parzę herbatę w dużym kubku z sową i zaszywam się na tarasie. Szybko dołącza do mnie moja czarno-biała kocica i tak razem spędzamy wieczory. Lubię lato głównie dla tych momentów, pełnych ciszy i bycia sobą i ze sobą. Lipiec minął mi na takich chwilach, wolnych i pięknych, takich które na samo słowo nazwy miesiąca czuję ciepło, wolność, tęsknotę i spokoj. Lipiec – taki mój, świeży i piękny.

Słucham siebie. Każdego dnia przypominam sobie, że to rok bycia dla siebie dobrą. Nie spieszę się, nie wymuszam decyzji. Po prostu jestem – tu i teraz.

 

CZUJĘ SIĘ  spokojna. Właśnie obserwuję pierwsze burzowe błyski. Jest parę minut po dwudziestej trzeciej i doskonale widać czym zakończy się ten upalny dzień.

CZYTAM książki Marty Osy. Zaczęłam od “A po cholerę mi to było”, teraz kontynuuję drugą część. Nie powiem, by powaliły mnie te książki na kolana, ale są w porządku. Ola, kobieta po pięćdziesiątce, szuka miłości. Pracuje jako nauczycielka i nagle jej życie zawodowe wywraca się do góry nogami. Wyjazdy, przyjaźnie i w końcu ta miłość wyczekana, przestają byc fikcją. Więcej nie powiem, a nuż ktoś się z Was skusi 🙂 Odpuściłam w tym miesiącu pochłanianie wiedzy i już widzę pozytywne efekty. Łatwiej mi się pisze, układa myśli. Jeśli macie coś przyjemnego do polecenia zerknę z ochotą w komentarze 🙂

OGLĄDAM serial. Odstawiałam wszystkie po urodzeniu dziecka i teraz nadszedł czas, by znaleźć coś dla siebie. Padło na Anię z Zielonego Wzgórza w nowym wydaniu. Uwielbiam starą ekranizację, w nowej mimo że tęsknię za Mateuszem z siwym wąsem i Marylą z ukrytym ciepłem na twarzy, to upajam się cudnymi widokami klifu, kwitnących wiśni i Jeziora Lśniących Wód. Jeśli tak jak ja lubicie Anię to musicie zobaczyć nową wersję!

CHCIAŁABYM … nic bym nie chciała. No, może nowy obiektyw 😉 Do szczęścia niczego mi nie brakuje, jest pięknie tak jak jest.

JESTEM WDZIĘCZNA za każdy dzień jaki mogę spędzić w towarzystwie bliskich mi osób. Za te cztery futrzaki wałęsające się po moim mieszkaniu i miłość jaką potrafią okazać. Och, ostatnio jest tak dobrze, że za wszystko mogłabym dziękować.

To całe ciepło nagromadzenie w lipcu przesyłam do Was. Ściskam! 

 

  • Zacisze Lenki

    Jakoś odkładam oglądanie Ani z Zielonego Wzgórza, może dlatego, że mało oglądam tv itp.
    Oby dalej utrzymały się u Ciebie dobre klimaty. Serdeczności!

  • mnie się nowa Ania bardzo podobała, starej nie pamiętam za bardzo, książkę też czytałam dawno