Jak się ogarnąć ze spadku motywacji?

Czas poświąteczny nie był dla mnie łaskawy. Wyjazd na rodzinne mazury, pogorszenie pogody i brak słońca, które daje mi siły i chęci, spowodowały totalny spadek motywacji. Wszystko źle, marnie, nie tak!

O takim zjawisku jak sinusoida motywacyjna pisałam już jakiś czas temu i oczywiście wiem, że spadek energii i chęci do działania kiedyś musi nastąpić. Niestety nie możemy ciągle płynąć na fali wznoszącej, a szkoda, wielka szkoda. Postanowiłam jednak wykorzystać ten fakt i wycisnąć go jak cytrynkę, czego skutkiem jest ten wpis. Jak ogarnąć się z braku weny i rozmemłania? Nie jestem psychologiem, więc moja wiedza dotyczy moich indywidualnych doświadczeń, ale może wyciągniesz coś dla siebie.

Nie rób na siłę

Jeśli czuję, że to nie mój dzień podchodzę do zadania jak przysłowiowy pies do jeża. Daję sobie czas, robię luźne notatki, czasem zabieram się za mniej absorbujące zadania. Kiedy nawet to kończy się totalnym fiaskiem odkładam wszysko i… realizuję punkt numer dwa.

Znajdź powód

Bywa, że kiepskie samopoczucie to nie tylko wynik nietrafionego dnia. Może ktoś Ci coś powiedział, rozczarował, próbował wprowadzić w poczucie winy? Nie daj się temu. Przeanalizuj sytuację, swoje odczucia i oczekiwania. Zastanów, czy jakoś to można poprawić? Tu też staram się dać sobie czas, aby nie palnąć głupoty. Uważam też na to, by nie szukać powodu na siłę. Potem ubieram buty i lecę do kolejnego punktu…

Zmień otoczenie

Spacer nad jeziorem, bieganie po lesie, a może plotki z przyjaciółmi? Mnie najbardziej uspokaja kontakt z naturą, pomaga też poznać siebie, ale spotkanie ludzi pełnych energii i pasji życia to także doskonala siła napędowa! Warto pozwolić sobie na niewymagające spędzenie czasu i nabranie dystansu do sytuacji, w której jesteśmy. Mnie udaje się przy okazji znaleźć masę inspiracji. Po pysznej kawie w dobrym towarzystwie świat jest od razu piękniejszy!

Popracuj nad skupieniem

O skupieniu powstanie w najbliższym czasie osobny post, ale już teraz powiem Ci, że aktywność fizyczna i odpowiednia ilość snu, jakiej domaga się nasz organizm, jest bardzo ważna dla ogólnego samopoczucia. Kiedy rzeczy lecą mi z rąk to wiem, że pierwsze przykazanie udanego dnia mówi: wysypiaj się.

Wróć do gry

Później siadam, wyjmuję plan działania, analizuję co muszę zrobić w najbliższym czasie. Powstają mapy myśli, kalendarz zapełnia się notatkami. Jakoś mi idzie – myślę i zapewniam siebie, że potem mogę to poprawić. Oglądam się wstecz na to co już powstało i ile udało mi się zrobić.

Patrzę na cel i znów chcę, być lepsza od siebie. Znów marzę.

  • Zainspirowałaś mnie do poszukiwania własnych sposobów do nabrania chęci do działania. Takich momentów, gdy nagle pojawia mi się w głowie pełno myśli i różnych pomysłów.

    • Bardzo się cieszę! Trzeba szukać ciągle i mimo wszystko!