Nowa nazwa, plany blogowe i świadome fotograficzne początki!

Kwiecień zleciał nieubłaganie ofiarowując nam lato i zimę, wietrzne święta Wielkanocy, dużo nowej wiedzy i przemyśleń, a także kojący kontakt z naturą. O tym ostatnim będzie więcej w jednym z kolejnych postów, a dziś chciałabym Wam coś wyjaśnić i zapowiedzieć moje majowe plany.

NOWA NAZWA

Pewnie już zauważyliście, że pojawiła się nowa nazwa. Muszę Wam wytłumaczyć skąd ten nagły odwrót. Już od jakiegoś czasu męczyła mnie poprzednia domena. Z jednej strony wydawała mi się dobra, a z drugiej czułam, że do mnie nie pasuje i że to nie jestem ja. Stała się w moich oczach nijaka, a ja jak nic potrzebowałam nowej nazwy i kopniaka. Zaryzykowałam, póki jestem na początku drogi budowania społeczności, bo zapewne później byłoby już ciężej to odkręcić.

Chcę, aby to był blog na jakim znajdziecie inspirację do fajnego życia, a także moją autentyczność. Jestem zawsze szczera, nigdy nikogo nie udaję, bo nawet chyba nie umiem, więc zobaczycie mnie taką jaka jestem. Na razie nieśmiało pokazuję siebie, ale myślę, że z czasem moje strachy zamknę w szafie i o nich zapomnę. 😉

Zmiany wprowadzam stopniowo i nie jestem w stanie zrobić tego jednego wieczoru. Mam roczną córkę, która wstaje o 6 rano, a chodzi spać o 20. Zanim się położę ona budzi się 2-3 razy i za każdym razem ją usypiam, średnio 15 minut. Jestem z nią sama praktycznie cały dzień, więc czasu na blogowanie zostaje niedużo. Proszę Was o wyrozumiałość i wsparcie 🙂

FOTOGRAFIA

Jej! Sama nie mogę uwierzyć, ale odważyłam się i zaczęłam wstawiać na stronę zdjęcia mojego autorstwa. Nie są oczywiście doskonałe, ale od razu poczułam, że jest tu bardziej indywidualnie, tak po mojemu. Uczę się dzielnie fotografii, biorę udział w projekcie fotograficznym 365 (niedługo będzie osobny post o moich wrażeniach po pierwszych czterech miesiącach!), czytam, oglądam, a przede wszystkim często, bardzo często robię zdjęcia. Zupełnie przypadkiem uświadomiłam sobie, że lubię to już dobre 10 lat, choć nigdy nie podchodziłam do tego profesjonalnie. Teraz zaczynam odczuwać jak bardzo się w tym odnajduję. I pstrykam, dużo, dużo, dużo!

WPISY

Zaraz jak skończę pisać ten post to biorę do ręki cienkopis i ustalam nowe wpisy w kalendarzu. Chciałabym, żeby dużo się działo, i żebym w końcu mogła ruszyć pełną parą. Maj to piękny miesiąc, sprzyja zdjęciom, spacerom i dobremu samopoczuciu, więc jestem dobrej myśli. Planuję przynajmniej 3 posty tygodniowo. Chciałabym skupić się na inspirujących treściach, moich początkowych doświadczeniach ze świadomej nauki fotografii, nie zabraknie też organizacji codzienności. Będzie się działo!

Jeśli chcecie śledzić moje fotograficzne postępy wskakujcie na instagram 🙂

Na razie cieszę się, że udało mi się napisać dziś do Was i wytłumaczyć o co w tym wszystkim chodzi. Trzymajcie się i do przeczytania!

Categories lifestyle

Cześć, mam na imię Asia! Lubię wiosnę, twórcze życie, rumiane maliny i poszukiwanie lepszej codzienności. Chcę się dzielić motywacją do tego, by każdego dnia żyć trochę lepiej niż wczoraj. Miłej lektury!