Lista moich marzeń

Jakiś czas temu natknęłam się w sieci na piękną rzecz – listę marzeń. Podskoczyłam na krześle ze zdziwienia i pospiesznie zabrałam się za czytanie. Bomba!- pomyślałam.

Nie pamiętam, kiedy ostatnio zastanawiałam się nad tym o czym marzę. Z reguły definiowałam cele zawodowe, czasem życiowe, a niekiedy tylko listę zakupów. Zatęskniłam za dziecięcą wyobraźnią i beztroskim planowaniem. Pomyślałam, że przecież marzenia można mieć całe życie, i co lepsze, spełniać je! Nigdy nie wiemy co nas w życiu spotka, więc tym bardziej ochoczo podciągnęłam rękawy i zabrałam się za pisanie.


LISTA MOICH MARZEŃ:


  1. Napisać książkę i wydać ją jak album, z przepięknymi zdjęciami.
  2. Nauczyć się robić emocjonujące zdjęcia.
  3. Pojechać do Nowego Yorku i iść na spacer do Central Parku.
  4. Mieć dwójkę dzieci. (Mam już jedno:))
  5. Pracować na freelansie.
  6. Jechać na wycieczkę do Islandii i upajać się obserwacją przyrody.
  7. Wystąpić na deskach opery.
  8. Iść na kurs pisania powieści.
  9. Wydziergać wełniany sweter.
  10. Zobaczyć czerwony zachód słońca na Santorini.
  11. Mieć wypielęgnowany ogród.
  12. Oddać włosy.
  13. Jeździć konno w terenie.
  14. Podjąć wyzwanie i przez 14 dni ubierać tylko sukienki.
  15. Udzielić wywiadu w radio.
  16. Zobaczyć Bieszczady.
  17. Mieć psa ze schroniska.
  18. Wziąć udział w kursie felietonopisarstwa.
  19. Opanować biegle język angielski.
  20. Pojechać do Włoch i zjeść pizzę.
  21. Spędzić weekend w spa.
  22. Iść na zajęcia z tańca.
  23. Zagrać w escape roomie.
  24. Przejść na dietę roślinną.
  25. Nocować w pokoju z widokiem na morze.
  26. Obserwować nocne niebo przez teleskop.
  27. Jechać na wycieczkę do Toskanii.
  28. Obejrzeć film na molo w Sopocie.
  29. Wstąpić i działać w OTOZ.
  30. Zjeść obiad w lokalu wege.
  31. Zbudować kreatywną społeczność blogową.
  32. Zobaczyć fiordy w Chile.
  33. Oczyścić mieszkanie ze zbędnych rzeczy.
  34. Zrobić 6 tygodniowy post warzywno-owocowy.
  35. Zamieszczać na blogu tylko zdjęcia własnego autorstwa.
  36. Nauczyć się zasad typografii.
  37. Zobaczyć zorzę polarną.
  38. Nauczyć się języka włoskiego.
  39. Poprawić pewność siebie.
  40. Spędzić wieczór przy ognisku na plaży.
  41. Napisać artykuł do czasopisma.
  42. Mieszkać przez miesiąc w Krakowie.
  43. Znaleźć ukryty skarb.
  44. Szczęśliwie się zestarzeć.

Na razie lista nie jest długa, ale bądźcie pewni, że sukcesywnie będę ją aktualizować. Jest to też świetny sposób na odczucie mocy sprawczej i panowania nad własną codziennością. Zobaczcie poniżej co przyszło mi do głowy. Lista będzie rozszerzana jak tylko coś szalonego lub pięknie codziennego wpadnie mi do głowy.

Podzielcie się ze mną swoimi marzeniami. Do przeczytania!

 

  • Ewa

    Trzymam kciuki, aby udało Ci się spełnić wszystkie marzenia!

    • Dziękuję, będę szczęśliwa nawet z połowy 😊

  • Szczęśliwie się zestarzeć – na to pracujemy każdego dnia 🙂

  • Super lista! Życzę Ci, aby wszystkie się spełniły! Trzymam mocno kciuki za Ciebie. Niektóre z nich się pokrywają 🙂

    1. Tak też chcę napisać książkę, która będzie inspirować do podróży!
    6. Też chętnie zobaczę Islandię! Robi wrażenie, kiedy widzę ją na zdjęciach.
    23. Pokrywa się!

    We Włoszech byłam, konkretnie w Rzymie! Jadłam pizzę! Polecam!
    W Bieszczadach też byłam. Piękne! Również polecam!
    Psa mam 🙂 Prawie ze schroniska! Super sprawa, wdzięczność aż po grób 🙂
    A z Krakowa pochodzę, więc miałam okazję tam mieszkać przez kilkanaście lat mojego życia 🙂
    Ile ludzi tyle marzeń! Wspaniale!

    • Ale mi narobiłaś ochoty na pizzę! 🙂
      pozdrawiam 😉

  • Niech spełnią Ci się wszystkie, bez wyjątku 🙂 Punkt 39 to dla mnie również pewnego rodzaju “marzenie”, trzeba pracować ! 😉

    • Tak, masz rację 😊 ten 39 punkt to taki kluczowy do wszystkich innych w życiu.
      Damy radę 😊