Jak nie zwariować  i po prostu zacząć żyć? 

Budzik ner­wowo pod­skaku­je na sto­liku jak­by chci­ał mnie stuknąć w głowę i wyciągnąć za brzeg koszuli z łóż­ka. Pod­noszę się i szu­ra­jąc kap­ci­a­mi zaczy­nam dzień. Kole­jny i taki sam.

Pamię­tam jak wstawałam o piątej rano do pra­cy, a wracałam kiedy było już ciem­no. Siadałam na kanapie w salonie z kubkiem czegoś ciepłego i planowałam zada­nia na kole­jny — tak samo szy­b­ki. Wskazów­ki zegara tykały tak głośno w moich uszach, że czułam prze­cieka­ją­cy przez dłonie czas — godziny, min­u­ty, w końcu sekundy. Życie prze­laty­wało mi między pal­ca­mi, a ja z dnia na dzień zami­ast się rozwi­jać jako człowiek byłam taka sama, albo jeszcze bardziej zmęc­zona, znud­zona i ziry­towana. Kiedy zaszłam w ciążę los postaw­ił mi przed czubkiem nosa wielką czarną kreskę i kazał się popukać w czoło.  Nie musisz prze­cież czekać na taki znak, Twój może być zupełnie inny, a tak samo ważny. W tym okre­sie dotarło do mnie jak w kon­sump­cyjnym gąszczu przes­tałam lubić to co kiedyś przypraw­iało mnie o bicie ser­ca. Wtedy postanow­iłam, że zmienię swo­je życie.

Jak się zatrzy­mać i zacząć żyć? Nie powiem Ci jak, ale są sprawy, które dla mnie naprawdę się liczą. Jeśli je prze­myślisz może i Tobie uda się fajniej żyć, lep­iej niż wczo­raj? Dziś myślę, że najważniejsze to:

1. PRIORYTETY

Jeśli je ustal­isz będzie Ci łatwiej wybier­ać spośród dziesię­ciu różnych możli­woś­ci. Dłu­go nie umi­ałam tego robić, a życie nakreśliło mi taki sce­nar­iusz, że zaprzy­jaź­ni­am się z aser­ty­wnoś­cią.

2. DOBRZY LUDZIE

Tacy naprawdę dobrzy. Ludzie, przy których nie wsty­dzisz się, kiedy otwierasz im drzwi w polarowym szlafroku koloru dojrza­łych wiśni ani nie patrzą krzy­wo spod grzy­w­ki, gdy źle odmienisz kakao. Tacy naprawdę fajni, dla których chce Ci się pobiec białą zimą do sklepu i przy­wlec siatkę zakupów na pach­nące cias­to z truskawka­mi zam­rożony­mi latem.

3. MAŁE CELE

Pomału, powoli i po pros­tu. Małe cele zapisane atra­mentem, w kolorze grana­towego plas­ter­ka noc­nego nie­ba, na kartce są dobre do speł­ni­a­nia. Nie musisz od razu ani na już. Rozwi­jaj się, pracuj, kreśl marzeni­a­mi. Tak zwycza­jnie. Szukaj pasji życia.

4. DOCENIANIE

Podzi­wiaj innych za to co robią i jacy są. Siebie też, bo czemu sobie umniejszać? Doce­ni­aj naturę, bo kon­takt z nią skutecznie popraw­ia samopoczu­cie. Doce­ni­aj zimne poran­ki, gdy wia­tr rumieni Ci policz­ki chło­dem i te wiec­zo­ry późnym latem na tarasie, ze świer­szcza­mi cyka­ją­cy­mi aż uszy bolą. Zapach cias­ta z krus­zonką i tego czeko­lad­owego z zakalcem też. Odczuwaj i doce­ni­aj — to tak wiele.

5. BYCIE SOBĄ

Kochaj. Staraj się codzi­en­nie być lep­szą wer­sją siebie samego.

  • Ela

    Bard­zo ciekawy blog. Masz strasznie mądre pode­jś­cie do życia.
    Fajnie piszesz, na pewno będę do ciebie zaglą­dać.

    http://www.themomentsbyela.pl

  • bard­zo fajne rady! małe rzeczy budu­ją szczęś­cie 🙂 dzięku­ję za przy­pom­nie­nie!