A Ty, za czym tęsknisz?

Czasem tęsknię.

Siadam w kącie pokoju z herbatą miętową i tęsknię. Tak po prostu. Potem jem kanapki z hummusem i znowu myślę sobie, że szkoda. A czasem po prostu nie rozumiem czemu tak, a nie inaczej się wydarzyło.

REMONT W DOMU, CZY W ŻYCIU?

Kiedy robisz remont w domu to okazuje się że porządkujesz coś całkiem innego. Wybierasz farbę i czujesz, że przyszedł czas by zacząć na nowo – gdzieś w sobie. Nowy początek? Może być, brzmi świetnie. Później zaczynasz wyjmować książki z regałów, dzbaneczki, fotografie. Nie rozumiesz po co i skąd masz tyle rzeczy. Kiedy zaczynasz je przeglądać wszystko wraca, każde wspomnienie. Cieszy, aż się łza w oku zakręci. Czasem smuci i dusi, ucieka na klatkę piersiową, a Ty sama już nie wiesz czemu.

Czasem tęsknię.

Szczególnie, kiedy wracam. Wtedy, gdy obserwuję ten ulotny czas, te momenty, których już nie będzie, które nie wrócą. Wracam sercem do tych uczuć, pytań i odpowiedzi.

Czasem tęsknię.

Za uśmiechem mojej babci.

Za wygłupami z braćmi, gdy mieszkaliśmy jeszcze razem.

Za lipcowym zapachem zboża w Beskidach.

Za swobodnym graniem na skrzypcach, zanim złamałam rękę.

Za przyjaźnią, która była tą prawdziwą, a najzwyczajniej coś nam nie wyszło.

Za spacerami w deszczu i śmiechem bliskich.

Za zapachem domowej pizzy mojej mamy.

Za rześkimi porankami, kiedy szło się do szkoły po zaspanym chodniku na ósmą rano.

Za wypadami na jamy jazzowe i zapachem letniej przygody.

Za zupą wiśniową mojej babci posłodzoną sercem. 

Za wakacjami z kuzynami gdzieś na końcu świata.

Za życiem nocnego Gdańska w środku lata.

Za nocowaniem pod namiotem i rozmowami o życiu.

Będę tęsknić.

Będę tęsknić jeszcze wiele razy, wspinać się po poręczy dźwięku i koloru z Poświatowską i pić kolejną szaloną herbatę że Stachurą. Oglądać stare fotografie i trzymać je kurczowo w dłoniach jak największy skarb. Będę tęsknić, bo lubię czuć, pamiętać i wierzyć, że jeszcze wiele piękna przede mną. Będę tęsknić, bo lubię.

 

A Ty, za czym tęsknisz?