6 błędów, które popełniłam rozpoczynając własny biznes

Dzisiaj pokażę Ci 6 błędów, które popełniłam rozpoczynając własny biznes. Mój był małą, kreatywną firmą, a ja naiwna nie pomyślałam, że takim najtrudniej zacząć. Ba! Nie wiedziałam nawet co dalej.

Miałam niewiele ponad 20 lat. Zero pojęcia o biznesie, social mediach, promocji i marketingu. Umiałam za to grać na pianinie, śpiewać i uczyć emisji głosu, a także spore pojęcie pedagogiczne. Dzisiaj sądzę, że byłam trochę szalona porywając się z motyką na słońce, ale myślę też, że każde doświadczenie czegoś uczy. Obserwuję kilka świetnych kobiecych biznesów online, przedsięwzięć, które odpaliły jak rakieta. Człowiek patrzy na te super babki i ma wrażenie, że im od razu wszystko wyszło – zero porażek, sam sukces. Potem siada, wyrywa włosy z głowy, bo jemu nie poszło, jest kiepski, ciemny jak krem czekoladowy. A później nagle guru biznesu online, które tak wiernie obserwujemy, opowiada o tym, że kiedyś mu też trzy biznesy diabli wzięli. W głowie zapala się lampka nadziei i przy tym małym światełku piszę ten tekst.

W związku z tym, że pierwszy biznes za mną, a drugi rodzi się i tli maleńkim światełkiem w sercu postanowiłam zacząć tę serię moimi błędami, które popełniłam. Chciałabym, żeby komuś kto jest na początku tej drogi pomogły moje doświadczenia, to może mu diabli tego biznesu nie wezmą.

6 BŁĘDÓW, KTÓRE POPEŁNIŁAM ZAKŁADAJĄC WŁASNY BIZNES

BRAK STRATEGII

Kompletnie nie zrobiłam żadnej strategii. Wiedziałam mniej więcej kto ma kupować moje usługi, na ile je wycenić i jechałam na powiedzeniu jakoś to będzie. A nie było 😉 Można robić strategie mocno rozbudowane, ale moim zdaniem już nawet samodzielne przerobienie tematu da Ci dużo informacji. Zobaczysz, że nawet nie wiesz czego nie wiesz 😉

KTO JEST MOIM IDEALNYM KLIENTEM?

Jeden z elementów strategii. Czy wiedziałam jaki jest mój idealny klient? Nie. Gdzie go szukać? Nie. Jak stworzyć personę? Cóż, moja grupa docelowa była określona zbyt ogólnie i to mnie zgubiło.

CO, KIEDY I GDZIE?

Pracowałam wtedy z kilkoma klientami, którzy zapełniali mi większość grafiku i sama nie wiem, czemu do głowy mi nie przyszło odpowiedzieć sobie na pytanie jak to ma wyglądać. Jaki miałam cel? Czego szukałam? Kiedy chciałam realizować dodatkowe zlecenia?

POMOC INNYCH

Liczyłam mocno na kilka osób, a kiedy przyszło co do czego zostałam sama ze wszystkim. Pamiętaj – Twoja firma, Twój biznes. Jeśli Ci ktoś pomoże, wesprze – super! Ale musisz wiedzieć, że to Ty jesteś osobą decydującą i ktoś bliski ( u mnie bardzo bliski) może Cię zostawić z tym samą i jakoś to trzeba ogarnąć. Podobnie z zatrudnianiem osób po znajomości – zrobiłam tak i zostałam oszukana przez bardzo dobrą koleżankę. Uważaj, sprawdzaj, pytaj, ale licz na siebie i ufaj sobie.

SYNDROM ZOSI SAMOSI

Wiecie, można samemu pracować na cały etat, mieć czterech stałych klientów dodatkowych, szukać zleceń, rozliczać swoją księgowość, prowadzić social media i wykonywać wiele innych zadań. Siedem dni w tygodniu. Ja tak robiłam, do tego wieczorami miałam zajęcia na studiach i jak już udało mi się na nie dotrzeć to nie wiedziałam, jak się nazywam. Warto? Na pewno nie.  Czy bycie samowystarczalną to oszczędność? Wręcz przeciwnie. Zatrudnij kogoś kompetentnego ( ale pamiętaj o dobrej umowie). Jeśli nie masz za co to zrób to tak jak najszybciej Ci się uda. Dzisiaj myślę, że gdybym nie rozliczała sama faktur to miałabym czas na przykład na szukanie klientów.

DLACZEGO TO ROBIĘ?

Trzy lata temu, kiedy robiłam studia z reklamy i marketingu jeden z profesorów zaszczepił we mnie jedno mądre pytanie:

Po co?  

W mojej firmie nie znałam tej odpowiedzi. Nie wiedziałam dlaczego to robię. Po prostu działałam, ale moje wybory stawiane po omacku nie mogły mnie zaprowadzić nigdzie dalej. Nie mówiąc o jakiejkolwiek spójności, brandingu, czy już wcześniej wspomnianej strategii.

Teraz sobie myślę o korzyściach jakie daje mi własna działalność i forma pracy. O wolności, porankach bez wariactwa, odpowiedzialności za siebie i swój grafik. Wyniosłam z tych lekcji także sporo korzyści, ale o nich napiszę już innym razem.

Myślę sobie, że może Tobie – fajnej dziewczynie, która chce spróbować na swoim, ten wpis pomoże i choć trochę unikniesz tych błędów, które popełniłam ja. Ale nie martw się, przyjdą kolejne 😉

A  jeśli masz już coś swojego to  jakie popełniłaś błędy w swoim biznesie? 

 

  • A i tak ma do Ciebie szacunek, że otworzyłaś biznes w tak młodym wieku, kiedy ludzie jeszcze nie wiedzą co chcą w życiu robić. Ot, mam kuzynkę, która właśnie zdała maturę. Chce iść na drogie studia do prywatnej szkoły i oczekuje, że ojciec będzie jej tylko płacił za to. Rady cenne, przeczytałam z uwagą. Ważna jest zwłaszcza ta o zaplanowaniu wszystkiego, policzeniu czy to się opłaca. Wydaje mi się jednak, że człowiek jest tylko nieidealnym człowiekiem. I choć byś nie popełniła błędów ucząc się na porażkach innych to będziesz miała wtopy na innym gruncie.I to jest inny koloryt życia, który buduje nasz bagaż doświadczeń, naszą osobowość.