Jak znaleźć odpowiedni moment?

Jesień 2008

Idziemy wolnym krokiem, nie spieszymy się, choć moje serce skacze mi do gardła. Mam nadzieję, że on nie słyszy jego bicia. Jestem spokojna i nie do końca rozumiem jak to się wszystko stało. Patrzy na mnie oczami w kolorze lekko poszarzałej zieleni. Nie wierzę, że jest tak blisko, że mogłabym go… dotknąć? Widzę jego nieśmiało podnoszące się kąciki ust. Mówi, ale ja go prawie nie słyszę, tylko patrzę na ich kształt, ruch, malinowy kolor. Wieje chłodny wiatr, plącze moje włosy. On nagle bierze mnie za rękę. I tak idziemy w milczeniu wśród padających kropli deszczu.

Jesień 2012

Stoję przed brązowymi drzwiami, a w ręce obracam srebrny klucz. Nigdy nie sądziłam, że tak szybko uda mi się zamieszkać “na swoim”. W środku nie ma nic. Białe ściany, wybetonowane podłogi i wystające fikuśnie rury ze ścian. Nie ma nic, jak na białej kartce papieru. Czy będziemy tu szczęśliwi? Czy uda nam się stworzyć tu dom, o którym tyle marzyliśmy? Już wiem, gdzie będzie stała szafa, a gdzie stół. Bawię się echem tej pustki, która tym razerm nie zwiastuje braku.

Zwiastuje początek.

Tak, to musi się udać.

teraz

Możesz czekać na właściwy moment. Przekładać kartki kalendarza i skreślać koślawym długopisem mijające dni. Możesz też zacząć w każdej chwili.

Od nowa. Teraz.

Nie czekaj, jesień to dobry czas na zaczynanie. Liczy się tylko, czy chcesz?